Tak spędziłam wczorajszy wieczór z koleżanką z foyer. A piknik polegał na tym, że każdy brał ze sobą winko lub inne napoje, ewentualnie coś do przegryzienia, siadał na trawie w wyznaczonym miejscu ze znajomymi i bawił się, patrząc na pięknie oświetloną wieżę Eiffela. Widok oszałamiający, a siedząc tam człowiek czuje się w jakby w innej rzeczywistości, filmowej, bajkowej, nie wiem, jak to określić... Zresztą zobaczcie...
Niestety zdjęcie nie jest zbyt wyraźne i jeszcze jakiś chłopak tam jak na złość stanął, ale chociaż odrobinę przybliża to, jaki imponujący widok miałyśmy siedząc na trawie i popijając wino:)
Na dzisiejsze popołudnie mam zaplanowany wypad z koleżanką z Niemiec na Saint Germain, ulicę w Dzielnicy Łacińskiej, pełnej małych kawiarenek i sklepików. Pogoda jest piękna, upalna, dlatego z przyjemnością powłóczymy się po okolicy, która jak do tej pory jest moim drugim ulubionym miejscem w Paryżu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz