poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Co łączy Paryż z PRL-em?

To może być zagadka albo raczej pytanie retoryczne... KOLEJKI! Do każdego ciekawego miejsca, typu wystawa, muzeum, wjechanie na wieżę Notre Dame czy Wieży Eiffela, musi być długi ogonek. I tak wczoraj bardzo chciałam iść zobaczyć wystawę zdjęć Helmuta Newtona w Grand Palais, ale gdy zobaczyłam kolejkę ciągnącą się nawet po chodniku obok Pałacu- zrezygnowałam. Powiedziałam sobie: ok, jest niedziela, wszyscy mają wolne, do tego pogoda dopisuje, dlatego wszyscy są chcą skorzystać. Ale kiedy dzisiaj, czyli w poniedziałek do południa zobaczyłam tłum ludzi, który chciał podobnie jak ja zobaczyć wystawę zdjęć Roberta Doisneau, zirytowałam się bardzo.
Tak więc dla równowagi tego bloga, dzisiaj sobie ponarzekałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz